
Czy wydaje nam się, że w dzisiejszym, nowoczesnym świecie jest tyle wszystkiego, że nie ma co wymyślić nowego? Wystarczy się obejrzeć, żeby zobaczyć jak świat poszedł z duchem czasu. Ja nawet sam nie potrafię niektórych rzeczy dogonić, ogarnąć. Jak tu myśleć o tym, że można jeszcze coś nowego zrobić. Sporo ludzi może mieć problem z odnalezieniem siebie w tym gąszczu i życiem na pełnej parze. Ciężko mi odnaleźć się, nawet jak słyszę od innych osób jakieś slogany, dziwne nazwy, które krążą w sieci i wszyscy nimi operują, a ja nie wiem o co chodzi. Co jest? Może się nie nadaję do takiego społeczeństwa? Można tak sądzić i się w tym pogrążać. Ale czy warto? Czy muszę być osobą taką jak inni, muszę nad tym wszystkim nadążać? Zawsze dochodzi taka chęć dopasowania się do kogoś. Trzeba wziąć pod uwagę to, że wtedy staramy się dopasować do kogoś. Nie ma tego indywidualizmy, tego ja. I właśnie w tym jest rzecz, o której chce napisać.
Świat i życie wokół nas jest takie, jak my chcemy go widzieć. Jeśli chcę podążać za kimś, lub za czymś i tylko tym się kierować w życiu, to zawsze będzie tak, że będę kimś z tyłu. Nie będę sobą. Oczywiście można się inspirować, szukać motywacji od kogoś, ale zawsze trzeba pamiętać o tym, że to my kreujemy życie i mamy je takie, jak sobie wymyślimy w głowie. Wszystko zaczyna się stamtąd. Najpierw myślę, wymyślę a później jak tylko mogę, wcielam w życie. Dlatego jak chcę się sugerować tylko kimś, to nie będzie mnie w tym wszystkim. A można odkryć swoją indywidualność. I tak ją komuś pokazać, że to właśnie ktoś inny będzie chciał się inspirować mną. To myślenie w tą stronę, pozwala mi inaczej patrzeć na świat. Nie muszę wszystkiego wiedzieć, znać wszystkie nowości, gadżety itp. Mogę te rzeczy w każdej chwili poznać i wybierać te najbardziej potrzebne. Ale to ja o tym decyduje co będzie dla mnie korzystne.
W całym tym gąszczu świata i życia odnajduję siebie w malutkich prostych rzeczach. Biorę radość z tego, że mogę o tym pisać, że mam zdrową głowę, która to wymyśli. Ręce, które to napiszą. Masa drobnych rzeczy, która tak naprawdę daje mi full energii, full radości i życia. Nie muszę się zastanawiać, jak mam żyć, bo ktoś ma tak i ja też tak muszę mieć. To ja decyduję, jak moje życie wygląda i z czego biorę radość. Trzeba pamiętać, że to my piszemy scenariusz. I jak go napiszemy, tak będzie wyglądała nasza chwila, dzień, weekend, tydzień itd. Jeśli zacznę myśleć, o tym co mam i jak mogę z tego wyciągnąć radość, to pozwoli mi to przestać myśleć, dlaczego ja nie mam tego, co ktoś ma. Można sobie uświadomić, że jednak są jeszcze rzeczy, którymi można się zająć i czerpać z nich radość.


