Czy z rodziną tylko dobrze na zdjęciu?

W życiu dochodzi do wielu różnych sytuacji, które doprowadzają do złości, żalu, rzucania słowa przeciwko słowu. Do napiętych sytuacji rodzinnych, koleżeńskich. I czy tego chcemy, potrzebujemy wytykać rzeczy z przeszłości?

Do pewnego momentu można to wytrzymać, ale nie całe życie. Można dojść do takiego etapu, że przy wspólnym stole będzie cisza, bo nie będzie wspólnych tematów. To życie jest po to, żeby właśnie do takiego etapu dojść? Wytykać sobie wszystkie rzeczy z przeszłości do końca swojego życia? A gdzie inne wartości, gdzie miłość do bliźniego, gdzie życzliwość, serdeczność, zrozumienie?

Mając rodzinę, dzieci, znajomych, przyjaciół, czy nie lepiej skupić się na nich? Nie mieć uprzedzeń do nikogo i tak robić, aby ktoś nie miał uprzedzeń do mnie. To ja dbam o to, aby ktoś czuł się ze mną dobrze i nie wymagam, żeby ktoś inny traktował mnie tak samo. To jest moje życie i to ja odpowiadam za siebie, a nie za innych.

Kij miał, ma i zawsze będzie miał dwa końce i lepiej zająć się swoim końcem, to od siebie zacząć i swoje zachowanie zmienić. Można z drugą osobą ciągle się boksować, ale czy ten czas, nie lepiej wykorzystać dla rodziny, przyjaciół, dla siebie? Jest dużo innych rzeczy, które można robić i które dadzą nam wspaniałe owoce w przyszłości. Mając dzieci, lepiej przygotować ich do takiego życia, aby umieli się w nim odnaleźć.

Zawsze można zacząć rozmowę w gronie swoich rodzin, znajomych i spróbować dogadać się nawzajem. Szkoda, że nie zawsze ma się do tego ochotę. Bo gdyby brakło tych osób, do których teraz mamy żal, to byśmy byli szczęśliwi? Czy zaczęłoby nam się żyć dobrze i spokojnie? Czy o taką sytuację chodzi? Niech każdy sobie zada to pytanie i odpowie na nie, bo dopóki nie rozwiążemy spornych kwestii, to będą narastać pytania dlaczego? A odpowiedzi na nie, nie zawsze znajdziemy. Możemy nie zdążyć. Dlatego spieszmy się bo każdy dzień jest ważny.

W życiu tak naprawdę chodzi o dobre samopoczucie.


Czy to co robię i jak robię ma znaczenie? Co muszę robić w życiu, aby mieć dobre samopoczucie? Czy spokojne działania dadzą mi tyle, co szukanie nowych wyzwań?

Są osoby, które chcą czegoś nowego, aby poznawać nowe rzeczy i wyznaczać sobie nowe ambitniejsze cele i są osoby, które wolą spokojne i wolne działania. Jedni i drudzy mogą w tym wszystkim mieć dobre samopoczucie i odnaleźć się w każdej sytuacji, ponieważ to od nas zależy, jak będzie wyglądał nasz kolejny dzień, tydzień, rok itd. To od ustalenia sobie priorytetów i wyznaczeniu sobie celu, będzie zależało nasze działanie.

Każdy ma jakiś cel w życiu. Nawet jeśli jest prosty. Jeśli jego realizacją nie robimy nikomu krzywdy, a my się dobrze z tym czujemy, to jest OK. Ważne jest, aby być odpowiedzialnym za to, co się robi. Mając rodzinę, dzieci i nie angażować się w ich życie, to już błąd. Wtedy dobre samopoczucie jest tylko jednej osoby, a nie całej rodziny. Obowiązek utrzymania rodziny i dobrych relacji powinno być celem.

Chciałbym pokazać, że można dobrze się czuć w każdej sytuacji. Każdy musi sam indywidualnie podejść do swojego życia i mieć na uwadze to, czy może myśleć tylko o sobie i sobie poświęcać czas, czy jednak musi brać odpowiedzialność za innych. Jest to ważna kwestia dla każdego. Niemniej jednak, każdy może szukać dobrego samopoczucia w tym co lubi robić, co chce robić. Życie nie jest tylko do życia w stresie, smutku, ogólnej niechęci. Życie daje dużo więcej. Ważne tylko, aby każdy umiał wybrać to co dla niego istotne, ważne. Zastanowić się czy będę to robił sam dla siebie, czy dla innych. Jeśli wyznaczę sobie dobry cel i będę go realizował, to efekty przyjdą same. Cel może być różny. Indywidualny dla siebie, bądź dla innych. Ważna jest realizacja i dobre samopoczucie.

Pozytywnie czyli jak?

Jeśli ktoś się ciągle zmaga z przeciwnościami losu, jak ma żyć pozytywnie? Są ludzie, którzy naprawdę mają ciężkie życie. Borykają się z różnymi problemami i jak wtedy myśleć o pozytywnych rzeczach?

Życie zawsze stawia kłody i jeśli ciężko zapanować nad wszystkim, to warto szukać pomocy u innych. Jedna osoba może dźwignąć drugą osobę, do tego, aby coś zmienić. Wsparcie drugiej osoby oraz rozmowa z nią, już dużo daje. Jest to bardzo ważne, żeby nie zamykać się na ludzi, rozmawiać z nimi. Patrzeć na świat szeroko, z patrzeniem w przyszłość. Z przeszłości szukać dobrych chwil, nimi się inspirować i je powtarzać. Różne są sytuacje, rodzinne, zdrowotne itp. Bez wsparcia kogoś z zewnątrz i bez patrzenia na to co będzie, stajemy się osobą, która patrzy na to co było.

Życie zależy od nas samych. Jesteśmy reżyserami swojego życia. I jeśli rzucona kłoda pod nogi, stanie się naszą barierą nie do przejścia, to zawsze trzeba próbować innego rozwiązania. Bez samo zaangażowania i próbowania czegoś nowego, stoimy w miejscu i rozważamy to co było, a nie to co będzie.

Warto rozglądać się wokół siebie i szukać osób, które chcą rozmawiać, dzielić się swoimi emocjami, uczuciami. Nikt nie lubi chwalić się swoimi porażkami, brakiem rozwiązania swojego problemu, a pozytywna energia może przechodzić z człowieka na człowieka. Może zarażać kolejne osoby, które akurat borykają się z problemami. Szukajmy pomocy u innych i jednocześnie rozglądajmy się, bo ktoś też może potrzebować pomocy od nas.