
Świat jest podzielony na kontynenty, kraje, miasta itd. W każdym zakątku żyją ludzie o różnych kulturach, o różnym podejściu i o różnej wierze. Jest tyle zróżnicowanych podejść do w wiary w Boga, że na tym tle może dochodzić do niepotrzebnych agresji i złego traktowania siebie nawzajem. Czy tak naprawdę Bóg tego oczekuje? Czy tego chce abyśmy się wzajemnie ze sobą kłócili, walczyli? Głównym przesłaniem od Boga jest wartość każdego człowieka, oraz wzajemne budowanie tej wartości. Bóg nie chce, aby między nami były spory, chce abyśmy umieli ze sobą żyć, traktować siebie z jak najlepszym szacunkiem.
Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. To jest główne przesłanie. Każdy z nas ma wybór, jak chce to życie tu na ziemi poprowadzić. Bóg chce swoją nauką i swoim przesłaniem pokazać, jak można to życie przeżyć jak najowocniej. Jak wypracować sobie tu na ziemi odpowiednie miejsce tam w wieczności. Do tego potrzebna nam jest nauka kościoła, potrzebne są sakramenty święte. To wszystko prowadzi do osiągnięcia szczęścia wiecznego w niebie. Ale to od nas samych zależy jaką drogą pójdziemy, dlatego tak ważne jest wzajemne szanowanie siebie, nawet jak mamy odmienne podejście z drugą osobą. Osoba wierząca, niewierząca, z innymi zasadami. Takie osoby mogą się wspólnie dogadywać, tylko muszą chcieć. Przede wszystkim, szanować siebie nawzajem.
Uważam, że przekonywanie kogoś do swoich racji, może tylko pogorszyć relacje między sobą. Swoim życiem, swoimi zasadami można pokazać drugiej osobie, że można żyć inaczej, można mieć inne podeście do życia, do Boga. To wymaga własnej pracy i zaangażowania, niż na siłę przekonywać kogoś to swoich racji. Z mojego doświadczenia to pokazanie własnej wartości i własnej wiary jest owocne. Swoimi czynami wobec drugiej osoby możemy zachęcić do tego, że druga osoba sama będzie chciała zmienić swoje podejście do życia, do Boga. Oczywiście są osoby, które jeszcze mocniej się w to angażują np. osoby duchowne, ale też zwykli ludzie, którzy chcą głosić Boże zasady, że chcą nie tylko swoim życiem to pokazać, ale jeszcze dodatkowo to rozgłaszać, propagować. Jedni będą robić to lepiej inni gorzej, jedni z dobrym skutkiem, a inni mogą bardziej zniechęcić. Jakie działania nie zostałyby podjęte, uważam że każdy z nas ma wybór do tego, jak może swoje życie poprowadzić. Wybory mogą być różne, tak samo jak my jesteśmy różni, bo nie ma dwóch takich samych osób. Chodzi tylko o to jakie zasady każdy z nas przyjmie, którymi będziemy kierować się w życiu.
