Czy muszę podążać za wszystkim?


Czy wydaje nam się, że w dzisiejszym nowoczesnym świecie, jest tyle wszystkiego, że ciężko się w nim odnaleźć? Ciężko skupić myśli nad prostymi rzeczami? Wystarczy się obejrzeć, żeby zobaczyć, jak świat poszedł z duchem czasu. Można mieć problem z odnalezieniem siebie w tym gąszczu i spokojnym życiem. Nawet mi jest ciężko się odnaleźć, jak słyszę od innych osób jakieś slogany, dziwne nazwy, które krążą w sieci i wszyscy nimi operują, a ja nie wiem o co chodzi. Co jest? Może się nie nadaję do takiego społeczeństwa? Można tak sądzić i się w tym pogrążać. Ale czy warto? Czy musimy być osobami takimi jak inni, musimy nad tym wszystkim nadążać? Oczywiście można próbować się dopasować do kogoś, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że nie ma wtedy naszego indywidualizmu, naszego zdania. I właśnie w tym jest rzecz, o której chce napisać.

Świat i życie wokół nas jest takie, jakie my chcemy go widzieć. Jeśli chcemy podążać za kimś, lub za czymś i tylko tym się kierować w życiu, to zawsze będzie tak, że będziemy kimś z tyłu. Nie będziemy sobą. Oczywiście można się inspirować, szukać motywacji od kogoś, ale zawsze trzeba pamiętać o tym, że to my kreujemy życie, układamy je w swoich w głowach. Wszystko zaczyna się stamtąd. Najpierw wymyślamy, a później staramy się wcielać to w życie. Dlatego sugerując się tylko kimś, nie będziemy mieć swojego zdania. A można odkryć swoją indywidualność, swoje dobre strony i tak je komuś pokazać, że to właśnie ktoś inny będzie chciał się mną inspirować. To myślenie w tą stronę, pozwala nam inaczej patrzeć na świat. Nie musimy wszystkiego wiedzieć, znać wszystkie nowości, gadżety itp. Możemy te rzeczy w każdej chwili poznać i wybierać te najbardziej potrzebne. Ale to ja o tym decyduje, co będzie dla mnie korzystne.

W całym tym gąszczu świata i życia odnajduję siebie w malutkich prostych rzeczach. Biorę radość z tego, że mogę o tym pisać, że mogę przekazać swoje myśli. Masa drobnych rzeczy, która tak naprawdę dają mi energii i radości do życia. Nie muszę się zastanawiać, jak mam żyć, bo ktoś ma tak i ja też tak muszę mieć. To ja decyduję, jak moje życie wygląda i z czego biorę radość. I tą radością mogę zarażać innych, aby ktoś chciał inspirować się mną. Trzeba pamiętać, że to my piszemy scenariusz. I jak go napiszemy, tak będzie wyglądała nasza chwila, dzień, weekend, tydzień itd. Jeśli zaczniemy myśleć, o tym co mamy i jak możemy z tego wyciągnąć radość, to pozwoli nam to przestać myśleć, dlaczego ja nie mam tego, co ktoś ma. Można sobie uświadomić, że jednak są jeszcze drobne rzeczy, z których można czerpać radość i tą radością zarażać innych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *